Pamiętajcie, praca powinna być zabawą

Oryginalny post: Remember, This Stuff Is Supposed To Be Fun

Autor: Jeff Atwood

Dokładnie pamiętam problemy, z jakimi musiał zmierzyć się mój ojciec podczas swojej kariery. Pracował ciężko by zdobyć tytuł MBA w prestiżowej szkole biznesu. Otworzyło to przed nim wiele możliwości, ale nie sądzę, by kiedykolwiek znalazł dokładnie to, czego szukał. W czasie mojego dzieciństwa często się przeprowadzaliśmy, podróżując od pracy do pracy, nigdy nie zostając w jednym miejscu dłużej niż rok. Nie jestem pewny, czy do dzisiaj udało mu się znaleźć pracę, która dawała mu satysfakcję. Kopie poradnika dla szukających pracy Jakiego Koloru jest Twój Spadochron stale leżały w naszym domu.

Dojście do tego, czego oczekujesz od swojego życia zawodowego, może zająć dużo czasu.

Tak jak mój ojciec, ja też spędziłem wiele lat po studiach fruwając od pracy do pracy. Nie miałem na co narzekać. Prowadziłem świetne życie. Nigdy nie czekałem długo na nowe oferty. Lubiłem swoją pracę. Ale nie wybierałem ścieżki kariery. Pozwalałem, by przypadek wybrał kim byłem, i kim miałem zostać.

Nadchodzi jednak taki moment w karierze, kiedy trzeba przestać unosić się przez życie jak symboliczne piórko w filmie Forrest Gump.

Niestety, nie sądzę, by mój ojciec kiedykolwiek zorientował się, co kochał robić najbardziej. Nigdy nie określił koloru swojego spadochronu. Ale mi sie poszczęściło. Kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że to co kocham robić, to co naprawdę kocham robić bardziej niż cokolwiek innego, to pisać programy i mieć do czynienia z komputerami. Wiem, że wydaje się to oczywiste, ale macie tę przewagę, że nie jesteście mną. Samoświadomość jest rzeczą szczególnie kłopotliwą, patrząc na siebie od wewnątrz.

Życie jest za krótkie, by marnować je w pracy, w której nie robisz rzeczy, które chcesz robić, z której nie czerpiesz przyjemności. Nie ważne, czy piszesz programy, uczysz w szkole, czy tworzysz . I tak oto ja, beznadziejnie zakochany w komputerach i programach, pracowałem w firmie, gdzie oprogramowanie było postrzegane jako produkt uboczny, źródło kosztów, konieczne zło:

Mój bliski przyjaciel pracuje w firmie, która doświadczyła masowej ucieczki programistów. Pierwsi odeszli najlepsi, pozostali poszli za nimi. Ci, którzy zostali, to ludzie, którzy siedzą za biurkiem od 9 do 17 dla wypłaty i nie mają żadnej satysfakcji z tego, co robią. Firma ma teraz to, o co prosiła: zespół niskopoziomowych programistów z przymusu. Ludzie z inicjatywą, energią i pasją odeszli.

Firmy, które postrzegają programistów jako “narzędzia i niskiej jakości rzemieślników” są skazane w najlepszym przypadku na przeciętnych pracowników.

Żeby być szczerym, nie było akurat wielu ofert pracy. Praca była ciekawa, ale było oczywiste, że oprogramowanie nie stanowiło siły napędowej tej organizacji. Outsourcing wisiał w powietrzu. Mimo, że moi współpracownicy byli kompetentni, nikt nie miał aż takiej obsesji na punkcie programowania, jak ja. Moja pasja w tym temacie i wszystkim z nim związanym, najwyraźniej nie była podzielana.

Wyruszyłem by to zmienić. Nie chciałem więcej być wybierany przez firmy z listy kandydatów. W zamian, to ja postanowiłem wybierać interesujące mnie firmy. Takie, do których miałem szacunek, które podzielały moją pasję do oprogramowania. Uzbrojony w trzydzieści lat doświadczenia, nie miałem zamiaru pozwalać, by losowe sploty okoliczności decydowały o mojej ścieżce zawodowej. Ja wybiorę, gdzie chcę pracować.

W swoim ostatnim artykule, Joel Spolsky opisuje główną filozofię swojej firmy programistycznej:

Szczerze mówiąc, głównym powodem, dla którego otworzyłem tę firmę była chęć czerpania przyjemności z pracy. Praca w Fog Creek jest celowo zaprojektowana tak, by być przyjemną. Uruchomiliśmy nasz biznes, ponieważ chcieliśmy świetnego miejsca do pracy, do spędzania naszych dziennych godzin. I mamy niepokojący zwyczaj, by robić wiele rzeczy samemu, szczególnie, jeśli ma temu towarzyszyć przyjemność i zabawa lub jeżeli uważamy, że możemy to zrobić lepiej. Zajmuje to trochę więcej czasu, ale zdałem sobie sprawę, że to odbyta podróż jest nagrodą.

Dokładnie dlatego ja wybrałem pracę w Vertigo Software. Dzielimy tę samą filozofię. W Vertigo jestem otoczony niezwykle utalentowanymi programistami, którzy wszyscy są pasjonatami oprogramowania. I do licha, dobrze się bawimy.

Jeżeli kochasz programowanie tak bardzo jak ja, zasługujesz na pracę w firmie, w której ludzie przychodzą do pracy nie po to, by odsiedzieć swoje, ale dlatego, że też kochają programowanie. Zasługujesz na firmę, gdzie inżynieria oprogramowania jest szanowana. Zasługujesz na pracę, w której pracownicy spotykają się, by czerpać przyjemność ze wspólnego tworzenia oprogramowania*.

Jesteśmy w środku wielkiego technologicznego ożywienia. Niektórzy mogą to nawet nazwać kolejną bańką. Możliwości jest mnóstwo.

Wybierajcie mądrze. I pamiętajcie, praca powinna być zabawą.

Data publikacji oryginału: 15 października 2007

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

true

back-to-root.blogspot.com pisze...

1) Nie wszyscy mogą łączyć przyjemne z pożytecznym, nie ma tyle fajnej pracy. Jest za to wiele niefajnej pracy, którą ktoś musi zrobić.

2) Jeśli wszyscy rzucają się na fajną pracę, mamy grę popytu i podaży. Płaca w fajnej pracy staje się niska, a celem pracy jest również zarobkowanie.

Anonimowy pisze...

Można też próbować zmieniać ludzi w swoim otoczeniu. Najczęstszym rozwiązaniem jest ucieczka (dotyczy nie tylko programowania).

Translogos pisze...

Otoczenie w pracy to podstawa, gratuluje dobrego wyboru.

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails