Ostrzenie piły

Oryginalny post: Sharpening the Saw

Autor: Jeff Atwood

Jak ostrzysz swoją piłę jako programista?

Ostrzenie piły odnosi się do wszystkiego co robisz, co nie jest programowaniem, a ma na celu (teoretycznie) zrobienie z Ciebie lepszego programisty. Pojęcie to pochodzi z książki Coveya -- 7 Nawyków Skutecznego Działania.

Pewien facet natknął się w górach na drwala. Mężczyzna zatrzymał się, aby poobserwować drwala, gdy ten gorączkowo ścinał bardzo duże drzewo. Zauważył, że drwal pracował w pocie czoła, piłował i piłował, i nic z tego nie było. Obserwator zwrócił uwagę na to, iż piła drwala była tak ostra jak nóż do masła. Tak więc powiedział do niego, "Przepraszam panie drwalu, ale zauważyłem, jak bardzo męczy się pan z tym drzewem bez jakiegokolwiek rezultatu." Drwal odpowiedział z potem płynącym mu po twarzy, "Tak, wiem. To drzewo wydaje się stawiać mi opór." Przechodzeń odpowiedział, "Ale panie drwalu, pańska piła jest tak tępa, że prawdopodobnie nic by nie przecięła." "Tak wiem", powiedział drwal, "ale jestem tak zajęty piłowaniem, że nie mam czasu na ostrzenie piły."

Oczywiście, najlepszą drogą aby stać się w czymś lepszym jest robienie tego jak najczęściej. Ale jeśli jesteś tak zajęty kodowaniem, że nie masz czasu na dyskusję, introspekcję czy naukę, to tak naprawdę nie rozwijasz się. Musisz sobie ustalić świadomą równowagę pomiędzy praktykowaniem swojej profesji, a tym jak ją praktykujesz.

Scott Hanselman ma dobre pomysły na to, jak zachęcać członków swojego zespołu, by ostrzyli swoje piły. Jest również oczywisty sposób, czyli rzecz, którą robisz teraz: czytanie blogów programistycznych. Nie chodzi mi o ten blog, ale o te, które są wartościowe. Jeśli posiadasz otwarty umysł, to możesz ostrzyć swoją piłę w sposób, jaki opisał Reginald Braithwaite:

Robimy następujące rzeczy: czytamy wpis na blogu, jedną rzecz po drugiej, z którymi się zgadzamy i jeśli natrafimy na rzecz, która nie pasuje do naszego światopoglądu, domagamy się poprawki. Jeśli teza wpisu koliduje z naszymi uprzedzeniami, to oskarżamy autora o bycie idiotą. Szczerze, bylibyśmy beznadziejni jako sprzedawcy. Dalibyśmy sobie spokój w momencie, gdyby ktoś się z nami nie zgodził.

Sugeruję abyśmy naśladowali sprzedawców. Kiedy czytamy wpis na blogu bądź książkę, albo przyglądamy się nowemu językowi załóżmy, że część lub całość tej rzeczy nie będzie nowa. Załóżmy, że naprawdę będziemy nienawidzieć jakiejś części tego. Ale spójrzmy na to ze strony naszych korzyści: wygrywamy jeśli doszukamy się choć jednej rzeczy, która uczyni nas lepszymi programistami.

To wszystko czego potrzebujemy z wpisu na blogu. Jeśli znajdziemy jedną rzecz, to będzie wielka wygrana. Do licha, to jest wielka wygrana, jeśli przeczytamy 100 wpisów i nauczymy się jednej wartościowej rzeczy.

Jeśli poszukujesz dobrych programistycznych blogów, by ostrzyć swoją piłę (albo chociaż by dopiec swej intelektualnej ciekawości), to znam dwie strony agregujące z doskonałymi linkami do stron programistycznych, które pomogą Ci je znaleźć.

Pierwszym jest Hacker News, którego gorąco polecam.

Hacker News jest wynalazkiem Paula Grahama, tak więc częściowo odzwierciedla jego udział w Y Combinator oraz w przedsiębiorczych rzeczach jak na przykład startupy. Paul podchodzi poważnie co do moderacji na stronie, więc w dodatku do głosowania w stylu Digga, ukryta jest starannie dobrana grupa spiskowców (lubię ich utożsamiać z Ośmiokątem, "nikt nie przyzna, że oni wciąż istnieją!"), która usuwa oflagowane wpisy. Co ważniejsze, dyskusje na stronie dotyczące artykułów są całkiem sensowne, z bardzo małą ilością zakłóceń i trolowania.

Inną stroną jest programming reddit. Dyskusje tam są bardziej chaotyczne, gdzie wszystko przechodzi, a jedyną przeszkodą są głosy oddane przez społeczność. Ale całkiem rozsądnym jest wykopywanie dużej ilości różnorodnych odnośników, które interesują programistów.

Rzeczą jasną jest, że zbyt częste ostrzenie piły, albo losowe, nieukierunkowane ostrzenie piły, może się stać inną formą prokrastynacji. Ale programista, który zdaje się być kompletnie niezainteresowany takimi rzeczami, jest wielką czerwoną flagą. Tak jak to wyjaśnia Peter Bergman, obsesja może być dobra:

Ludzie często odnoszą sukcesy nie pomimo swoich dysfunkcji, ale przez nie. Obsesje są jednym z najlepszych znaków ostrzegawczych sukcesu. Gdy zrozumiesz obsesję człowieka, zrozumiesz jego naturalną motywację. Rzecz, za którą poszedłby na koniec świata.

Dobrze jest mieć trochę obsesji na punkcie ostrzenia swojej piły, jeśli to oznacza aktywne zamieszczanie bądź komentowanie programistycznych artykułów na przykład na Hacker News.

Jaką formę ostrzenia piły polecasz jako programista?

Data publikacji oryginału: 10 marca, 2009

6 komentarze:

Konradzik pisze...

Moim zdaniem, dobrze naostrzyć 'piłę' może:
- poukładana wiedza na studiach
- wiedza zdobyta od 'starszych kolegów' w pracy
- książki (http://www.codinghorror.com/blog/archives/000020.html)
- czytanie kodu `lepszych` programistów

Blogi to już chyba tylko uzupełnienie, czy punkt zaczepny do dalszego czytania.

Grzegorz pisze...

Często są ludzie, którzy mają naturalne pragnienie "ostrzenia swojej piły". Czy można to pragnienie wywołać u tych, którzy go nie mają?

rafek pisze...

@Grzegorz: Warto odwiedzić link do wpisu na blogu Scotta. Parafrazując:
- Zagospodarować programistom czas w pracy na czytanie książek
- Zorganizować biblioteczkę w pracy i miejsce przeznaczone do czytania
- Pozwalać na uczestnictwo w konferencjach
etc.

Anonimowy pisze...

raczej chodziło mi o sytuację, gdy ktoś nie czuje takiej potrzeby. W takim wypadku samo udostępnienie czasu nieiwiele da, prawda? Zmuszać do uczestnictwa w konferencjach też raczej nie jest dobrym pomysłem

Konrda pisze...

Na takich pacjentów potrzebne jest trochę inne podejście. Trzeba ich stopniowo przestawiać choćby za pomocą dorzucania zadań z zakresu, w którym nie siedzą tak głęboko i będą potrzebowali zrobić research. Ważne aby ich wspierać i motywować, tak aby proces poszukiwania wiedzy czy jej poszerzania skojarzony został z pozytywnymi emocjami. Nie zaszkodzi też pochwalić ich przy zespole za świetnie wykonaną pracę. Proste a działa. Po kilku takich zadaniach dać zadanie stricte reseatchowe. Na koniec mocno pochwalić i poprosić, aby wspomniana osoba, jako specjalista, pilnowała co się dzieje w internecie z tematem z jakim pracuje i chwalić za ciekawe doniesienia. Dalej powinno być z górki.

Anonimowy pisze...

Konrda - ciekawe pomysły. Dzięki.

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails