Karta Praw Programisty

Oryginalny post: The Programmer's Bill of Rights

Autor: Jeff Atwood

To niewiarygodne, że firma jest w stanie płacić programiście $60-$100k rocznie, a przy tym upośledzać go okropnymi warunkami pracy oraz obdartym sprzętem z drugiej ręki. Nie ma w tym żadnego biznesowego sensu. A jednak dostrzegam to przez cały czas. Szokujące jest to, jak wiele przedsiębiorstw wciąż nie dostarcza programistom niezbędnych rzeczy do osiągnięcia celu.

Proponuję abyśmy przyjęli Kartę Praw Programisty, by chronić ich praw poprzez uniemożliwianie firmom zabraniania im podstaw potrzebnych do skutecznej pracy.

  1. Każdy programista powinien mieć dwa monitory

    W obliczu spadających cen paneli LCD oraz wszechobecnych kart video z podwójnymi wyjściami, musiałbyś być głupcem, by ograniczać swoich programistów do jednego ekranu. Korzyści płynące z podwojenia swojego pulpitu są teraz dobrze udokumentowane. Jeśli chcesz zmaksymalizować efektywność programisty, upewnij się, że każdy z nich ma dwa monitory.

  2. Każdy programista powinien mieć szybki komputer

    Programiści muszą mieć uruchomionych wiele aplikacji, aby wykonywać swoją pracę: środowiska programistyczne, silniki bazodanowe, serwery webowe, wirtualne maszyny, itd. Aby to wszystko działało potrzebny jest szybki komputer z dużą ilością pamięci. Im szybszy komputer programisty tym krótszy czas kompilacji. Nierozsądnym by było, gdybyś płacił olbrzymie kwoty za najwydajniejszy sprzęt -- ale zawsze upewnij się, że kupujesz sprzęt z prawie najwyższej półki. Wyposaż swoich programistów w szybkie komputery z dużą ilością pamięci. Czas spędzony na gapieniu się w pasek postępu to zmarnowany czas.

  3. Każdy programista powinien mieć możliwość wyboru myszy oraz klawiatury

    Na studiach prowadziłem firmę malarską. Każdy malarz, którego zatrudniałem, musiał kupić własne pędzle. To była jedna z pierwszych rzeczy, których się nauczyłem. Zaopatrywanie malarzy w standardowy pędzel nie zdawało egzaminu. "Firmowe" pędzle były szybko zaniedbywane i zużywane do stanu, w którym wymagały naprawy. Ale malarze, którzy sami kupowali swoje pędzle, dbali o nie. Malarze, którzy sami kupowali swoje pędzle, nauczyli się doceniać różnice pomiędzy ich pędzlem za $20 a tanimi jednorazowymi pędzlami. Posiadanie swojego własnego pędzla wywoływało trwałą odpowiedzialność i kunszt. Programiści powinni być w takich samych stosunkach ze swoją klawiaturą i myszką -- to najbardziej istotne narzędzia w naszej codziennej pracy, których używamy, aby uprawiać swoje rzemiosło.

  4. Każdy programista powinien mieć wygodne krzesło

    Spójrzmy prawdzie w oczy. Zarabiamy na życie siedząc 8 godzin dziennie na swoich tyłkach. Czemu by nie spędzać tych 8 godzin na wygodnym, dobrze zaprojektowanym krześle? Daj programistom krzesła, na których siedzenie przez 8 godzin nie jest tylko znośne, ale jest przyjemne. Oczywiście, zatrudniasz programistów przede wszystkim dla ich umysłów, ale nie zapominaj o innych wartościowych rzeczach programisty.

  5. Każdy programista powinien mieć szybki dostęp do Internetu

    Dobrzy programiści nigdy nie piszą czegoś, co mogą ukraść. A Internet jest najlepszym kanałem dla kradzionych rzeczy jaki kiedykolwiek wynaleziono. Jak najbardziej jestem za książkami, ale ciężko jest sobie wyobrazić wykonaną robotę bez szybkich przeszukań Internetu, które są na wyciągnięcie ręki.

  6. Każdy programista powinien mieć ciche środowisko pracy

    Programowanie wymaga umysłowej koncentracji. Programiści nie mogą pracować efektywnie w środowisku pełnym zakłóceń. Upewnij się, że Twoje środowisko pracy chroni stan skupienia programistów, w przeciwnym razie będą tracić oni mnóstwo czasu na powracanie do tego stanu po zaburzeniu.

Te kilka praw, o które prosimy, są łatwe. To nie są ekstrawaganckie wymagania. Są one podstawą jakości miejsca pracy programisty. Przestrzeganie tych praw nie jest ani kosztowne ani trudne -- jeśli firma, dla której pracujesz tego nie robi. Domagaj się swoich praw jako programista! I pamiętaj: możesz albo zmienić swoją firmę, albo zmienić swoją firmę.

Data publikacji oryginału: 24 sierpnia, 2006

33 komentarze:

batman pisze...

Nie wiem w jakiej firmie pracuje autor tego tekstu, ale szczerze mu współczuję. Nie spotkałem się jeszcze w mojej firmie z sytuacją, w której mój przełożony odmawia mi jakiegoś sprzętu/oprogramowania, jeśli rzeczywiście tego potrzebuję.

Anonimowy pisze...

Ja niestety mialem taki problem. Dostalem CRT 15" kiedy 17" LCD bylo standardem. Doslowanie hardcore...

rafek pisze...

Autor chyba nie ma tego problemu, bo nie opisuje swojej sytuacji. Co do problemu -- sam trafiłem kiedyś do firmy-pomyłki (15" LCD, Celeron 500, 512MB RAM), więc wiem, że takie sytuacje się zdarzają..

scanner pisze...

@batman: myślę, ze to raczej spostrzeżenia z obserwowania róznych firm, niż z własnego doświadczenia.

Marcin pisze...

Raz tylko na rozmowie o prace zostalem zamurowany. Na koniec padlo pytanie zebym zdefiniowal jaki sprzet chce miec: lap/stacjonarny i jaki system. Jak poprosilem o drugi monitor bylo lekkie zdziwienie, ale i akceptacja "nie ma problemu". Wiec chyba ta swiadomosc wzrasta.

sprae pisze...

Dodałbym na koniec."A na świecie niech będą tylko bogate korporacje. Małe firmy w ogóle nie powinny istnieć bez zezwoleń i milionowego kapitału."

batman pisze...

Taka sytuacja może mieć miejsce tylko w firmach, które z IT mają niewiele wspólnego. To jest nie do pomyślenia, że firma, która produkuje oprogramowanie, może takie cyrki odstawiać.

Paweł pisze...

co tu dużo gadać. Nam się należy :-)

Anonimowy pisze...

Brakuje jeszcze porządnego biurka! To podstawa.

Anonimowy pisze...

+= Klimatyzowane pomieszczenie

rafek pisze...

@Anonimowy: bardziej niż na klimatyzowane stawiałbym na pomieszczenie, które da się wietrzyć.

sf pisze...

@batman: załóż firmę i potem się wymądrzaj, to, że znalazłeś firmę w dużej korporacji gdzie jest już dobra sytuacja finansowa o niczym nie świadczy, bo jestem ciekaw jak w tych firmach wyglądała sytuacja wiele lat temu gdy zaczynali... ale spoko, dalej sobie pisz te wyniosłe komentarze

Anonimowy pisze...

Zamożność firmy ma tu mniejsze znaczenie. Zdarzyło mi się przez parę miesięcy siedzieć na krześle z rozpieprzonym oparciem, przy 17 CRT z lekko spieprzonymi kolorami, 512MB RAMU w pokoju pełnym wdrożeniowców napierdlających non stop przez telefony. Co jakiś czas chodziłem do kierownictwa pytając o możliwości zmiany, aż w końcu zmieniłem kierownictwo. Na inne.

Anonimowy pisze...

Pracuje w firmie, która mimo iż obraca milionami na kontraktach, to od lat systematycznie oszczedza na 1-4.
Mam 4 letni komputer (to norma) dzieki kompilacja trwa godzinę. Mimo, że nie ja za to płace, irytuje mnie takie marnotrawstwo czasu...

Anonimowy pisze...

Lepsze stanowiko lepasza jakość i szybkość pracy, chyba logiczne. Firma płaci mi 50 zł/h i kompilacja trawająca pół godziny zamiast 10 min. to strata dla nich. Ja tam zawsze mógłbym się popieprzać. Do tego w trakcie kompilacji jak mam drugi ekracn to kodują. Ergonomia też się liczy lepiej się myśli.

batman pisze...

@sf
Nie pracuję w żadnej korporacji. Pracuję w firmie, która dba o swoich pracowników. Jeśli trafiłeś do takiego bagna, to możesz być typowym Polakiem i marudzić, że nic Ci się nie podoba, albo zmienić firmę. A jeśli masz swój biznes i tak traktujesz swoich pracowników, to szczerze im współczuję.

szalik pisze...

+ duży zeszyt z wyrywanymi kartkami, zestaw mazaków, ołówków i długopisów

Anonimowy pisze...

+ Kawa!!!

Anonimowy pisze...

i okna :) zdecydowanie w pomieszczeniu przydałyby się okna. My pracujemy bez :)

Tomasz Tybulewicz pisze...

Udało mi się trafić do firmy która doskonale dba o pracowników - przed zatrudnieniem dostałem budżet na wybór kompa, monitora (drugi był w standardzie 24"), klawiatury i myszki.
Nie mogłem wybrać krzesła ani biurka.
Pracowaliśmy w wynajętym dwupoziomowym mieszkaniu w centrum Sopotu - 5 osób na cały poziom.
Każdemu życzę takiego szczęścia!

mg pisze...

Czytając komentarze do artykułu na wykop.pl
znalazłem wpis o treści:

"To się powinno inaczej nazywać i inaczej być przedstawione. Nazwałbym to w ten deseń: Spektakularne zwiększenie wydajności programisty w firmie w 6 prostych krokach (podtytuł: jak inwestując jednorazowo niewiele osiągnąć trwały zysk)"

Zgadzam się w 100%.
Zapewnienie odpowiednich warunków pracy leży przede wszystkim w interesie pracodawcy.
Przykład prosto z brzegu:
artykuł z gazeta.pl na temat warunków panujących w Google:
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,7271320,W_Google_od_kuchni.html

Zainwestowane pieniądze w fajny budynek, biura zwrócą się raczej szybko poprzez większą produktywność zadowolonych i czerpiących przyjemność z pracy pracowników.
A zadowolony i produktywny pracownik jest skarbem dla firmy i darmową reklamą (patrz art. na gazeta.pl)

Zawsze jak myślę o warunkach panujących w pracy,
to przypomina mi się reklama portalu
CareerBuilder.com:
http://www.youtube.com/watch?v=79tMMFja-Fw

Anonimowy pisze...

Umożliwić programiście przerwy w pracy, powiedzmy co godzinę na kilka minut, na wyprostowanie kości i odpoczynek oczu.

Anonimowy pisze...

Pracuję w firmie zatrudniającej łącznie około 10 programistów. Trzech z nich pracuje na laptopach z matrycą 15,4" (nie mają dodatkowych monitorów), reszta zaś używa monitorów CRT, z których tylko dwa ma przekątną większą niż 17". Wszystkie CRT-ki są modelami bardzo mocno wysłużonymi (zakupionymi jeszcze w ubiegłym wieku :-)), z widocznymi wadami obrazu (kolory, kontrast, zbieżność, geometria). Niestety, zwykle wyjątkowo bystre i czujne oko szefa owych wad nie tylko nie dostrzega ale też wszelkie prośby o wymianę monitorów skutecznie ignoruje. Jedyny w firmie monitor LCD posiada właśnie szef. Pomijam fakt, iż tylko dwie osoby mają komputery młodsze niż 5-letnie, z ponad 1GB RAMu, zaś wygodne fotele (z podłokietnikami i regulacją wysokości siedzisk) dostaliśmy dopiero po dwóch latach próśb i utyskiwań.
Śmieszne? Żenujące?

Anonimowy pisze...

Heh, 7 lat temu byłem na małym projekcie w Danii. O sprzęcie nie będę pisał, bo to była norma. Ale do normalnych elementów wyposażenia należała także siłownia i pokój do relaksacji (z konsolą do gier), i nikt nie wyliczał czasu, który się tam spędzało. Zleceniodawca zdawał sobie sprawę z tego, że ludzie to nie maszyny, wykonawcy wiedzieli, że są rozliczani z efektów, a nie czasu spędzonego przed kompem.

Sel pisze...

Tak czytam Wasze wypowiedzi i stwierdzam, że musze zmienić pracodawce.

raj pisze...

O ile z punktami 3-6 sie calkowicie zgadzam (z tym ze co do punktu 5, to Internet jest potrzebny przede wszystkim dla *dokumentacji*, a nie dla "kradzionego kodu" ;)). Ja np. jak pisze, to stale mam otwarta w przegladarce strone perldoc.perl.org, bo jak zapomne jak sie jakiejs funkcji uzywa, to moge sobie na biezaco sprawdzic...
Jezeli chodzi o 1 - mnie np. wirtualne ekrany w zupelnosci wystarczaja. Mysle ze pracujac na dwoch monitorach dostalbym oczoplasu. A punkt 2 zalezy od specyfiki pracy danego programisty - dla mnie komputer, ktory mam na biurku, jest praktycznie tylko terminalem, a aplikacje kompiluja sie i wykonuja na serwerze identycznego typu, na jakim beda docelowo pracowac. Wiec tez nie wlozysz tam np. za wiele pamieci, bo nie mozesz miec konfiguracji istotnie lepszej od tej, jaka bedzie mial klient - inaczej moze sie okazac, ze aplikacja w testach w firmie zadziala, a u klienta nie...

sf pisze...

@batman: widać nie zrozumiałeś tego co napisałem, ale tak już mają ignoranci :)

Anonimowy pisze...

Kurcze ja też chciałbym zarabiać jako programista 50 zł/h. Mi wychodzi tylko niecałe 13,5 zł/h po przepracowanych 2 latach w firmie :(. Warunki pracy też mam srednie - jedynie komp w miare nowy ale z 1 monitorem :(.

koszyk pisze...

ja ostatnio pracowałem na mniej wymagającym stanowisku, wszyscy mieli bezgłośny sprzęt firmy dell i wygodne fotele w klimatyzowanym pomieszczeniu jednak było nas od groma

garuh pisze...

:O w mojej firmie żadne prawa nie są spełnione, choć zdaje sobie sprawę z uciążliwości mojego stanowiska pracy, to myślałem że wszystkich tak pracodawcy poniewierają... w Polsce, a dodam że pracuje w niemałej firmie, no cóż, nie od dziś wiadomo że dla prawdziwego rekina biznesu cel uświęca środki ;)

Immortal pisze...

Chciałem poinformować, że my (czyli grupa devMedia.pl — założyciele devBlogów i devPytań) nawiązaliśmy ostatnio współpracę z firmą Ergomax i jesteśmy w stanie zaoferować naszym użytkownikom ich fotele w cenie rabatowej. Ponadto kupując je za naszym pośrednictwym dostajecie zniżkę 50% na przedłużenie gwarancji z 5 do 10 lat. Jeśli ktoś chciałby poznać szczegóły, to prosimy o kontakt na kontakt@devmedia.pl.

rabiniak.piotr@gmail.com pisze...

To ja chyba trafiłem akurat :)

Całkiem niezły firmowy lapek zakupiony na jesieni 2009 (do użytku własnego) + przenośny dysk twardy 250 gb (do użytku własnego) + 2 monitor (LCD) + wygodne krzesło, osobny, klimatyzowany pokoj programistów (z oknami) umieszony na końcu firmy, blisko kuchni (z darmową kawą i herbatą) a daleko od wdrożeniowców (i kierownictwa).

Pomijając nasze własne rozmowy w pokoju to jakiś większy hałas w ciągu dnia jest zwykle tylko 1-2 razy (gdy "bydło" udaje się "do wodopoju" na obiad ;))

Anonimowy pisze...

Nie trzeba pracować w korporacji, aby mieć zapewnione warunki z powyższej karty. Pracuję w małej 9 osobowej firmie i mam zapewnione wszystkie warunki. O nic nie muszę się dopraszać. Drugi monitor, krzesło ergonomiczne, osobny pokój itd.
Mój szef wie, że kiedy jestem szczęśliwy, pracuję wydajniej. ;)

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails