Paradoks wielkiego wyświetlacza

Oryginalny post: The Large Display Paradox

Autor: Jeff Atwood

W miarę jak monitory stają się większe i tańsze, coraz więcej użytkowników będzie miało względnie wielkie wyświetlacze. Nikt już nie kupuje 15- czy 17-calowych monitorów; niedługo, pod względem finansowym, nie będzie sensu kupowania wyświetlacza mniejszego niż 20-calowego. W końcu, jeśli ten trend się utrzyma, wszyscy będą mieli 30-calowe wyświetlacze na swoich biurkach. Oczywiście jest to dobra rzecz. Nigdy nie jest tak, że masz wystarczająco przestrzeni na ekranie. Ale istnieje pewna niezamierzona konsekwencja dużych monitorów.

Jak na ironię, jedną z zalet małych monitorów jest to, że ponieważ iż są małe, zmuszają użytkowników do prostszej, bezokienkowej metody pracy. Zamiast marnować czas na zmienianie rozmiarów, przemieszczanie oraz układanie okienek, użytkownicy mają do czynienia tylko z jednym zmakysmalizowanym okienkiem na raz. Mogą przełączać się między zmaksymalizowanymi aplikacjami w sposób, w jaki przełączają kanały w telewizji. Ale jeśli Twój wyświetlacz osiągnie rozdzielczość 1600 x 1200, bądź więcej, prosty model typu jedna-aplikacja-na-ekran nie jest już realny. Dan ostatnio natknął się na taki problem, kiedy zmienił sobie monitor na 30-calowy:

Użytkownicy 30-calowych monitorów napotykają się na naprawdę potworny problem efektywnego wykorzystania całej przestrzeni. Często nie chcesz maksymalizować folderu bądź dokumentu na tak wielkim ekranie; albo skończysz z dużą ilością białej przestrzeni, a ważne przyciski będą rozdzielone kolosalnym obszarem pustki, albo otrzymasz linie tekstu o 300 bądź więcej znakach długości, które są ciężkie do czytania.

Oto paradoks wielkiego wyświetlacza. Posiadanie tak wielkiej przestrzeni może spowodować, że staniesz się mniej produktywny w związku z manipulacją okienkami, z którą musisz się uporać, by móc efektywnie z nich korzystać.

Osobiście, jestem pełnoprawnym członkiem prestiżowego klubu trzech monitorów, co oznacza, że jestem jeden krok dalej niż Dan. Przynajmniej dopóki nie podwoi bądź nie potroi liczby monitorów:

Mimo iż moje wyświetlacze są 20-calowe, mam je trzy. Maksymalizując okno na 20 cali, 1600 x 1200 jest rozsądną przestrzenią wyświetlacza, z którą można pracować przez większość czasu. Używam również aplikacji UltraMon, która daje mi nieodzowną możliwość przenoszenia zmaksymalizowanych okien pomiędzy monitorami. Ciągle chwytam zmaksymalizowane okna i "rzucam" nimi z monitora na monitor, ala Raport Mniejszości.

Pracując na moich trzech monitorach, mam bardzo dużą podstawową przestrzeń wyświetlacza oraz drugorzędne obszary, do których mogę "przyczepić" elementy potrzebne jako odnośniki, a które nie będą mi przeszkadzać. Mam naturalną siatkę dopasowującą, ponieważ używam trzech fizycznych monitorów. Jest to efekt uboczny sprzętu, ale na tyle ważny, że zacząłem na nim polegać.

Dan posiada wyłącznie jeden wielki, 30-calowy monitor, tak więc nie ma naturalnej siatki, do której mógłby dopasowywać okna. Potrzebuje jakiegoś oprogramowania do pomocy:

Używam WinSplit Revolution, aby zarządzać tym problemem. Jest to porządna, mała, Windowsowa aplikacja, za pomocą której można w prosty sposób rzucać (większością) okienek dookoła ekranu oraz zmieniać ich rozmiar, aby zajmowały tyle miejsca ile prawdopodobnie chcesz. Dwa obszary, każdy po 1280 x 1600, dają w rezultacie parę 20 calowych "ekranów" w formacie portretowym, które nadają się do wielu zadań.

Natknąłem się poniekąd na taki problem na moich trzech 20-calowych monitorach, ale to mały problem. Będę w poważnych tarapatach, jeśli kiedykolwiek sprawię sobie monitory większe niż 20 cali. (Będę również potrzebował o wiele większego biurka.) Bez wątpienia zmaksymalizowane okna nie są efektywne na wielkich wyświetlaczach. Dla więszkych ekranów, musiałbym rozszerzyć efekt siatki dopasowującej do każdego monitora indywidualnie.

To jest dokładnie to, co robi aplikacja WinSplit Revolution. Jest całkiem intuicyjna; używasz CTRL+ALT+(numpad) do przerzucenia aktualnie zaznaczonego okna na część ekranu, która jest przypisana do numeru. Poprzez naciśnięcie sekwencji wiele razy, zostaną zaprezentowane dwa bądź trzy możliwe rozmiary w tej szczególnej pozycji. Poniższy diagram przedstawia to lepiej niż ja za pomocą tekstu:

Jak można zauważyć, otrzymuje się kilka możliwych układów siatki używając jedynie prostego mapowania klawiatury numerycznej. Ale wciąż jest to trochę wysiłku; Muszę zaznaczyć każde okno, a następnie użyć klawiatury numerycznej (albo odpowiedniego wyskakującego okienka), aby przesunąć je w miejsce, które chcę. Od wersji 1.8, WinSplit Revolution doskonale radzi sobie z wieloma monitorami i nawet dostarcza wygodnych skrótów klawiaturowych do przesuwania okien z monitora na monitor.

Na szczęście jest jeszcze GridMove, który wspiera wiele monitorów. Używając środkowego przycisku myszy do przesunięcia okna, uruchamia się aktualny szablon siatki, który dostarcza automatyczne obszary dopasowujące dla tego okienka.

W nie tak dalekiej przyszłości, każdy użytkownik będzie miał tak duży monitor, że dla większości aplikacji maksymalizowanie okna nie będzie miało sensu. Szkoda, że jakiś rodzaj automatycznej siatki dopasowującej nie może być osadzony w systemie operacyjnym, aby pomagać użytkownikom w uporaniu się z wielkimi obszarami wyświetlacza. Tak jak Dan będziemy tego potrzebować prędzej czy później. Do tej pory, powyższe aplikacje -- albo podobne do nich -- mogą uzupełnić te braki.

Data publikacji oryginału: 7 sierpnia, 2007

5 komentarze:

Anonimowy pisze...

Zdaje się, że Windows7 posiada taką siatkę.

Anonimowy pisze...

w7 posiada

Anonimowy pisze...

Ale chyba tylko taką prymitywną (prawa i lewa część), chyba że to się jakoś da konfigurować? Sterowniki ATI hydravision też coś takiego chyba mają.

Ktoso pisze...

Tak, Windows7 posiada prymitywną wersję tego - prawa i lewa część ekranu. Linuksy natomiast wraz z compizem mają świetne pluginy do zarządzania, nawet automatycznego, oknami. "wypełnij tą lukę", "najszersze jakie tu zmieścisz", "te dwa obok siebie". Ale to wszystko jest dość "tradycyjne" w sumie... Co innego projekt Xmonad, który całkowicie automatycznie i przy pomocy szybkich komend sam aranżuje okienka. http://xmonad.org/tour.html Projekt jest wybitnie ciekawy, polecam poczytać/pooglądać :-)

Piszę bo mnie od kilku dni ten temat dotyczy bezpośrednio, odkąd posiadam "wielki" monitor - trzeba nim sprawniej zarządzać niż przewidują tradycyjne metody. Pozdrawiam autora i czytelników :)

Anonimowy pisze...

Windows XP też to posiada, ale podział tylko na 2 części w pionie lub poziomie

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails